środa, 28 października 2015

il pane 


In the era of madness of the gluten-free food I want write about the bread and buns. Am I crazy? No. I want give you a basic knowledge of something very important in Italy - il PANE means the bread.
I don't have problems with gluten but in Poland I don't eat white bread. I'm in love in the dark pumpernickel bread style.
In Sicily I'm eating bread every day. I can not deny myself the pleasure of crunchy of fresh bread, which always has a crispy crust and is soft inside. Sicilians don't like the soft part and they not eating it.


W dobie szaleństwa bezglutenowego napiszę o chlebie i bułkach. Oszalałam? Nie. Chcę Ci opowiedzieć o jednym z najważniejszych rzeczy do jedzenia we Włoszech. il PANE znaczy chleb.
Ja osobiście problemòw z glutenem nie mam. W Polsce właściwie nie jem białego pieczywa tylko ciemny chleb w stylu pumpernikiel. 
Na Sycylii swierzym pieczywem z pszenicznej mąki  rozkoszuję się właściwie codziennie. Nie umiem sobie odmòwić przyjemności schrupania świeżego pieczywa, ktòre zawsze ma chrupiącą skòrkę i mięki środeczek, ktòry przeważnie Sycylijczycy wyjmòja i nie jedźa. 

In our home you can find usually:
Najczęściej w naszym domu goszcza:



Schiacciatella

Ciabatta

Gemelline

Mafalda


To make breads more yellow you should put a little bit of saffron.
Ciekawostka jest dodawanie do pieczywa szafranu, ktòry barwi je na żòłto.


Try to do not eat it! / I jak tu tego nie zjeść!?

Buon apettito!

Martina

poniedziałek, 26 października 2015

Vacation in Sicily in October?


The temperature is in the range + 20-28 C.
You can swim in the sea.
It's perfect weather for sightseeing. Jenasy t-shirt, sports shoes and go where our feet will suffer.
The beaches are deserted, your prospective neighbor has his towel a few dozen meters away.
Seasonal fruits of grapes, peaches, kiwis are still available and half cheaper than in Poland.
Autumn in Sicily is green and the flowers still bloom.

Wakacje na Sycylii w Październiku?

Temepratura wacha się w granicach +20-28 C.
Można popływać w morzu.
To idealna pogoda do zwiedzania. Jenasy, t-shirt, sportowe buty i iść tam gdzie nogi nas poniosą.
Plaże są opustoszałe, twòj ewentualny sąsiad ma swòj ręcznik kilkadziesiat metròw dalej.
Sezonowe owoce typu winogrona, brzoskwinie, kiwi są wciaż dostępne i o połowę tańsze niż w Polsce .
Jesień na Sycylii ma kolor zielony i wciąż kwitną kwiaty.












Warto tu byc!

Martyna

czwartek, 15 października 2015

Co sobotni targ w Misterbiancko:





Polecam  robienie zakupów na targach. Dlaczego?
1) Jest taniej!
Rożnica w cenach owoców wynosi nawet 40%. Nie chcę dywagować jaki procent z podatków trafia do budżetu pństwa, zostawmy tą sprawę włochom.
2) Pewna świeżość produktów.
Nikt nie popatrzy na Ciebie krzywo jeśli poprosić o możliwość spróbowania: Posso provare? I nie będzie to żaden problem jeśli będzie to ser, szynka czy orzeszek .
3) Dostępność produktów regionalnych i sezonowych
Co tu dużo mówić, nie musisz poświęcać czasu na studiowanie książek kucharskich i przewodników by pamiętać później nazwy ryb i ich czas połowu, czy to, że najlepsza mozzarella z mleka bawołów dostępna jest tylko porą chłodną, gdy pastwiska są zieloną i świeżą trawą, która ma wpływ na smak sera. W lecie gdy trawa wysycha i jest jak siano, mleko zyskuje inny smak.
Pójdź na targ, tam w tedy tego nie dostaniesz lub dostaniesz i będzie tanie oraz większość sprzedawców to będzie mieć.




Żony robią zakupy a panowie czekają i piją kawunie lub aperitive.


Będąc w Katanii, blisko Piazza del Duomo koniecznie zajrzyjcie na targ rybny! Zapach was poprowadzi
adres: Via Cardinale Dusmet oraz Piazzo Pardo

Drugi targ blisko centrum, gdzie kupić np. tanie buty i kosmetyki oraz podróbkę ekskluzywnej torebki ( świetna imitacja! :P) znajduje się na Via S. Geatano alla Grotta .

Odwiedzacie targi czy supermarkety?

środa, 14 października 2015

To mój 4 dzień w Katanii. I jestem totalnie zakochana w październikowej pogodzie na Sycylii. Ciepo ale nie upalnie, dużo słońca, trochę wiatru.

Pojechałam na plażę miejską w Katanii. Nie wiem czemu bez recznika i stroju kompielowego, bo pogoda pozwala by się wykąpać. Choć spacer na bosaka po wodzie tez był bardzo przyjemny.





Niestety 3 dni temu Sycylię nawiedziła potężna burza  w rejonie Mesinny, morze teraz wyrzuca dużo śmieci. A lokalne władze nie spieszą się z ich usuwaniem, bo jest po sezonie.

Spotkalam kilkoro Polaków spacerujac po plazy. Połączenie Warszawa-Catania jest ułatwieniem w dotaciu tu. Choc przyznam, ze polskie morze hartuje, bo 29 C to zamało by skłonić statystycznego Sycylijczyka do kapieli, patrz moje Amore ;)

Aby nadrobić spalone kalorie zawitałam na Via S.Giovanni Li Cuti koło deptaku na Viale Ruggero di Lauria w celu skonsumowania lodów. Jest to bardzo urokliwe miejsce, gdzie można zjeść dobrą rybną kolację w elegenckim otoczeniu. Ceny też są raczej eksluzywne.
Gdy zobaczyłam port, przypomniała mi się rozmowa z samolotu z Panią, ktorą leciała do Katanii na urlop. Zmartwiłam ją mówiąc, że plaża znajduje sie na uboczu i z centrum to skomplikowany długi spacer, autobusy są ale nie kursują według rozkładu i nalepiej to mieć auto. I całkowicie zapomniałam, że w porcie da sie opalać i kapać - nielegalnie. Ba nawet w marcu widziałam odważnych turystów :D




I jeszcze parę fotek bez tematu ale miłych dla oka :)