Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cosmetics. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 listopada 2015

Uwielbiam szminki!
Potrafię sprzątać dom z umalowanymi ustami. Dlaczego? Bo nie ma nic lepszego niż kosmetyk, ktòry się lubi, pielęgnuje usta i co najważniejsze, sprawia przyjemność. I sprzątania nie lubię a szminka poprawia mi humor.



Spotkałam się z teorią, która tłumaczy fenomen czerwonych ust. Ponieważ chodzimy w pozycji wyprostowanej, nasze organy płciowe są mało widoczne, a do tego skrzętnie je zakrywamy. Aby przyciągnąć uwagę samców, samice malują usta na kolor podobny do miejsc intymnych i często jest on bardziej wyrazisty. Jak to ma się do mojego sprzątania?

Mniej wiecej rok temu zobaczyłam takie zdjęcie na Instagramie i zrobiłam print screen:



Powiedziałam w tedy do samej siebie, że chce mieć szminkę Chanel i basta! Nieoczekiwanie kilka miesięcy później (chyba 3) moja siostra obdarowała mnie takim właśnie prezentem! Nikomu wtedy nie mówiłam o mojej zachciewajcie. Morał z tego taki: Uważaj o co prosisz wszechświat bo będzie Ci to dane!

Chanel Rouge Coco w kolorze nr 41 Destineè.






Szminka jest bardzo na pigmentowane i jedwabiście rozprowadza się po ustach, nie wysuszając ich. Delikatnie pachnie, jednak nie czuję tego zapachu w trakcie noszenia.
Kolor to przygaszona czerwień wpadające w brąz, takie brudne wino. Idealny kolor na jesień.
Opakowanie jest trwałe i eleganckie. Design Chanel urzeka mnie prostotą i uwielbiam połączenie czerni i złota. 

Wiem, że jeśli mój budżet domowy na to pozwoli to kupię kolejną szminkę Chanel. Bo warto spełniać swoje marzenia i cieszyć się tym co sprawia, że dana chwila jest odrobinę bardziej wyjątkowa. Moja szminka chanel jest iskrą magii na moich ustach.

Życzę  Tobie i sobie jak największej ilości magicznych iskierek każdego dnia :)
Martina





#lipstick #chanel #beauty #perfectlips